reklama
kategoria: Sport
18 luty 2026

Biathlonista Marcin Zawół zakończył swoje pierwsze igrzyska olimpijskie. Za cztery lata powalczymy o konkretne wyniki

fot. Rafał Oleksiewicz
Trwające we Włoszech igrzyska olimpijskie były pierwszą taką imprezą w karierze Marcina Zawoła, biathlonisty AZS AWF Wrocław. Za 24-letnim zawodnikiem trzy starty, które dały mu sporo doświadczenia, chociaż… – Nie było za bardzo czuć tej atmosfery igrzysk – przyznaje Zawół.
Zawodnik AZS AWF Wrocław rozpoczął rywalizację w Anterselvie (to tam odbywają się zawody biathlonowe podczas IO) od indywidualnego biegu na dystansie 20 km. Zajął 43. miejsce, a w sprincie na 10 km uplasował się na 69. pozycji. Zawół był też bardzo ważnym ogniwem podczas swojej ulubionej konkurencji, czyli sztafety 4x7,5 km. Biało-czerwoni zajęli w niej 11. miejsce.

Czy ostatni start był udanym? Trochę tak, a trochę nie. Żałuję trochę strzelania, bo było wolne. Przez to uciekła mi fajna biegowo grupa. Ale nie było źle. Startowaliśmy z numerem 13, a uplasowaliśmy się dwie pozycje wyżej, a trener zawsze powtarza, że naszym celem jest być wyżej. Jest więc dobrze – komentuje Zawół.


Biathlonista nie ukrywa, że z całych igrzysk również jest zadowolony. Zawodnik zdaje sobie sprawę, że do czołówki mu jeszcze sporo brakuje, ale cały czas robi postępy.

Forma przyszła w odpowiednim momencie, więc to duży plus – mówi.
Ogólnie jestem zadowolony z całego sezonu. Naprawdę zrobiłem widoczny progres i mnie to cieszy.


Wracając do igrzysk olimpijskich, polscy biathloniści mieszkali w wynajętym hotelu blisko areny zawodów, więc… czuli się jak na “zwykłym” Pucharze Świata.

Nie było czuć tej wyjątkowej atmosfery. Może przez to, że igrzyska są rozrzucone po całych Włoszech. Nie mieszkaliśmy też w wiosce, a z kibicami i otoczką samych zawodów jesteśmy już oswojeni – zaznacza biathlonista AZS AWF Wrocław.
A wyniki? Sam trener mówił, że to nasze pierwsze igrzyska i jedziemy do Włoch po to, żeby się oswoić i złapać doświadczenie. On też jest z nami dopiero od roku. Plan na następne igrzyska jest taki, żeby walczyć już o konkretne wyniki.


Polska kadra zostaje jeszcze w Anterselvie, by skorzystać z dobrych, górskich warunków i potrenować przed kolejną częścią sezonu. Z kolei jeśli chodzi o panie, to w środę czeka je start w żeńskiej sztafecie, a przypomnijmy, że wśród nich są dwie akademiczki: Kamila Żuk i Natalia Sidorowicz (obie AZS AWF Katowice). Początek startu o godz. 14.45.
PRZECZYTAJ JESZCZE
pogoda Skierniewice
17.9°C
wschód słońca: 05:34
zachód słońca: 19:43
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Skierniewicach

kiedy
2026-04-19 17:00
miejsce
Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-04-26 16:00
miejsce
Centrum Kultury i Sztuki,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-05-16 18:00
miejsce
Centrum Kultury i Sztuki,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-05-17 16:00
miejsce
Centrum Kultury i Sztuki,...
wstęp biletowany